2 myśli nt. „W programie m.in. o: przetargu na willę; wykoszonych drzewkach.”

  1. Ten Liszka to kompletny ignorant. Nie rozumie potrzeb gorzowian, bagatelizuje sprawy poważne, wyśmiewa krytykę nieudolnych władz, nawet nie zna się na tym o czym chce powiedzieć. Żal mi pani Hani Kaup, że znalazła się w Jego towarzystwie.

  2. A propos „drzew pokoleń” skoszonych przez kosiarkę do trawy: tak to się kończy, gdy zamiast robić coś na serio, robi się tylko dla picu.

    Cała ta akcja miejskiej władzy sadzenia „ponad 4 tysięcy drzew” ( w rzeczywistości źdźbeł, a w najlepszym przypadku rachitycznych patyczków – bo trudno te maleństwa nazwać „drzewami”, czy choćby „drzewkami” ) miała na celu jedynie medialne przykrycie tematu wycinki kilkuset pięknych, wiekowych, dorodnych drzew w całym mieście ( głównie lipowego starodrzewu przy Kostrzyńskiej, drzew przy Myśliborskiej, dębów przy Olimpijskiej itd. ).

    Pic o „4 tysiącach posadzonych w Gorzowie drzew” nie jest pierwszym, ani zapewne ostatnim picem picera z Deszczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *