MCK do „Przemysłówki”.

Miał być „Arsenał kultury”, będzie tylko Miejskie Centrum Kultury. Budynek byłej „Przemysłówki” stanie się siedzibą MCK, choć pierwotnie planowano przeniesienie tam Miejskiego Ośrodka Kultury. Dla MCK-u miała być wybudowana, od podstaw, nowa siedziba, tam gdzie obecnie jest parking. Takie były plany, był nawet konkurs na opracowanie koncepcji i nagrodzone prace. Ale potem rzeczywistość zweryfikowała zamierzenia magistratu. Na przeszkodzie stanęły, jak łatwo się domyślić, pieniądze.

Jedna myśl nt. „MCK do „Przemysłówki”.”

  1. Co za dziadowska prezydentura.

    Nie tylko kilka bardzo dobrych pomysłów poprzednika Wójcicki zepsuł ( CEZ z Elektrykiem i kształceniem min. mechatroników, czteropasmowa Kostrzyńska – wylotowa trasa z miasta wojewódzkiego do węzła drogowego na ekspresówce S3, nowoczesne szkoły artystyczne przy filharmonii, czy przedłużenie bulwarów do Mostu Lubuskiego, które Wójcicki chce okroić do skromnej ścieżki rowerowej wzdłuż Warty ), ale też własne dobre pomysły udaje mu się spieprz.ć koncertowo.

    Wielkie środki europejskie z ZIT-ów, tyle zapowiedzi cywilizacyjnego skoku jakiego dokona nasze miasto… I co ? Parole, parole, parole… Makietki, makietki, makietki…

    MOS nie tknięty palcem. Pozostaje tam gdzie jest ( czyli na podmiejskim obszarze poprzemysłowym – dobrze, że nie w szklarni w Różankach, byłby jeszcze bliżej centrum, które władze rzekomo tak bardzo chcą „ożywiać”, że aż zupełnie nic w kierunku przeniesienia instytucji do centrum nie zrobią ). MCK zamiast nowej siedziby po konkursie architektonicznym otrzyma zaledwie przypudrowane wnętrza po banku w szkaradnym post-PRL- owskim bloczydle, które zamiast być rozebrane, zostało wspaniałomyślnie odkupione przez miasto za 6 baniek od banku, który nie mógł znaleźć kupca… Efekt tej zamiany ? Straszydło obok katedry zostanie z nami na kolejne dziesiątki lat, a zabytkowa siedziba MCK przy Drzymały zamiast doczekać się remontu rozpadnie się zanim doczeka kupca, który podejmie się restauracji zabytku…

    Prezydentura dziadowska. I dziadowska jej wizja miasta. Albo raczej wiejsko-gminna wizja: wizja wójcicka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *